Kiedy firma SaaS rozpoczyna przygotowania do wejścia na rynek europejski, w pierwszej kolejności zwykle przypomina sobie o Privacy Policy, Cookie Banner oraz zgodach na przetwarzanie danych osobowych.
To logiczne podejście — właśnie te dokumenty są najczęściej wspominane w artykułach dotyczących RODO. Problem polega jednak na tym, że same w sobie nie zapewniają zgodności produktu z wymaganiami rozporządzenia.
W praktyce przygotowania do zgodności z RODO rozpoczynają się znacznie wcześniej. Jeszcze przed opracowaniem dokumentów należy zrozumieć, jakie dane gromadzi produkt, w jakim celu są wykorzystywane, gdzie są przechowywane oraz kto ma do nich dostęp. To właśnie na tym etapie większość firm popełnia pierwsze błędy.
Jedną z najczęstszych sytuacji jest zamówienie Privacy Policy przez firmę, która jednocześnie nie potrafi dokładnie odpowiedzieć, jakie dane osobowe gromadzi produkt i w jaki sposób są one wykorzystywane.
Dokumenty powinny opisywać rzeczywiste procesy przetwarzania danych, a nie je zastępować. Jeżeli najpierw zostanie przygotowana dokumentacja prawna, a dopiero później analizowana architektura produktu, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że dokumenty będą wymagały ponownego opracowania po pierwszym audycie lub wejściu na rynek europejski.
Privacy Policy jest jedynie jednym z elementów systemu ochrony danych osobowych. Organ nadzorczy interesuje nie tylko to, co zostało zapisane w dokumencie, ale również to, czy rzeczywiste funkcjonowanie produktu odpowiada jego treści.
Na przykład:
Jeżeli procesy nie odpowiadają opisowi zawartemu w dokumentach, samo posiadanie Privacy Policy nie ogranicza ryzyka prawnego.
Praktycznie każdy nowoczesny produkt SaaS korzysta z usług zewnętrznych: infrastruktury chmurowej, systemów CRM, systemów płatności, narzędzi analitycznych, platform obsługi klienta czy narzędzi do wysyłki wiadomości e-mail. To właśnie za ich pośrednictwem bardzo często przetwarzana jest znaczna część danych osobowych użytkowników.
W praktyce firmy często koncentrują się wyłącznie na własnym produkcie i zapominają sprawdzić, w jaki sposób przetwarzanie danych jest organizowane przez podwykonawców oraz jakie relacje umowne należy z nimi odpowiednio uregulować.
Kolejne powszechne błędne przekonanie dotyczy wielkości przedsiębiorstwa. Niewielki startup może przetwarzać znacznie więcej danych osobowych niż duża firma działająca w innej branży.
Dla stosowania RODO znaczenie ma nie liczba pracowników ani obrót przedsiębiorstwa, lecz sam fakt przetwarzania danych osobowych użytkowników z Unii Europejskiej.
Dlatego wymagania rozporządzenia należy uwzględniać już na etapie skalowania produktu, a nie dopiero po osiągnięciu określonej wielkości firmy.
Wiele firm SaaS uważa, że o RODO można pomyśleć dopiero po wejściu na rynek europejski. W praktyce właśnie takie podejście okazuje się zazwyczaj najbardziej kosztowne. Jeżeli produkt został już uruchomiony, każda zmiana — od mechanizmu rejestracji po zarządzanie zgodami użytkowników — wymaga zaangażowania programistów, przeprowadzenia testów oraz ponownego wdrożenia funkcjonalności.
Znacznie łatwiej uwzględnić te procesy wcześniej, kiedy architektura produktu wciąż się rozwija.
Zanim rozpoczniesz opracowywanie Privacy Policy, Cookie Policy oraz innych dokumentów prawnych, warto odpowiedzieć na kilka pytań:
To właśnie odpowiedzi na te pytania stanowią podstawę do późniejszego przygotowania dokumentacji i pomagają uniknąć kosztownych zmian po uruchomieniu produktu.
Większość firm SaaS rozpoczyna przygotowania do zgodności z RODO od dokumentów. W praktyce jest to jedynie końcowy etap całego procesu. Najpierw należy zrozumieć, w jaki sposób produkt przetwarza dane osobowe, jakie procesy już funkcjonują w firmie oraz jakie zmiany będą konieczne, aby spełnić wymagania rozporządzenia.
Takie podejście pozwala przygotować dokumentację w oparciu o rzeczywiste procesy, a nie gotowe szablony, oraz uniknąć sytuacji, w której po wejściu na rynek konieczna jest przebudowa już działającego produktu.
Jeżeli planujesz wprowadzić produkt SaaS na rynek europejski, warto rozpocząć nie od poszukiwania szablonów dokumentów, lecz od kompleksowej oceny istniejących procesów przetwarzania danych osobowych. To właśnie na tej podstawie można zbudować system zgodności z wymaganiami RODO oraz przygotować niezbędną dokumentację prawną.